Mikołajki! Nareszcie mogę rozpakować prezenty :)
Na pierwszy ogień poszedł prezent leżący koło mojego łóżeczka, były to skarpetki, długopis i owoce, których nigdy wcześniej nie jadłam, a mianowicie, marakuja, czerwone banany i chirimoya.
No i nadszedł długo wyczekiwany moment, czyli otworzenie paczki od mojego Blogowego św. Mikołaja. Była nim Wiktoria, której baardzo dziękuję za prezent. Trafiłaś idealnie, akurat rozglądałam się za takim kalendarzem :)
Na mikołajkowe śniadanko zrobiłam czekoladowy mus z awokado, trochę inny niż ten, który niedawno zrobiłam, ale równie pyszny ^^
~ Krem z awokado, banana, serka naturalnego, karobu i cynamonu ze świeżą żurawiną ~
Składniki:
pół dojrzałego awokado
banan
łyżka karobu
~50g serka naturalnego/jogurtu (do uzyskania odpowiedniej konsystencji)
pół łyżeczki cynamonu
+ żurawina
Awokado, banana obieramy ze skórki i rozgniatamy widelcem na gładki mus. Dodajemy serek, karob, cynamon i wszystko dokładnie mieszamy. Na koniec dodajemy świeżą żurawinę :)
Prezenty od mikołaja:
Prezent znaleziony koło mojego łóżeczka
Moja siostra chcąc zrobić mi na złość poukładała na paczce przyklejane oczka :D
A oto zawartość paczki od Wiktorii, jeszcze raz bardzo dziękuję ^^




taki mus to coś dla mnie :)
OdpowiedzUsuńCzekoladowy szał! :)
OdpowiedzUsuńPrezent strzał w 10 :)
Cieszę się, ze prezent Ci się podoba! :* :)
OdpowiedzUsuń